Zapraszam na 30 dniowe wyzwanie pisarskie na blogu i-am-not-a-hero-i-am-an-idiot.blogspot.com
Na razie dzień drugi ale się rozkręcam. I jest dobrze.
Wie ktoś czy i kiedy będę rekrutacja na semestr letni na PŚ albo UŚ?
Niesystematyczny blog Katsumi
czwartek, 27 listopada 2014
piątek, 21 listopada 2014
Życie się toczy...
Jestem już po prawie 2 miesiącach studiowania. Na uczelni nie ma źle, ale nie umiem "załapać" Opola. Brakuje mi znajomych, zbiórek, wyjść. Opole wydaje mi się nudne, do najbliższego parku mam daleko, na uczelnie też nie najbliżej Może uda się załapać na UŚ albo PŚ. Ale na razie do pierwszej sesji!
Często jestem w domu, i jest dobrze.
Często jestem w domu, i jest dobrze.
czwartek, 3 lipca 2014
It was long time ago...
Już niedługo egzamin na prawko paraktyczny.
A poza tym zdana matura i potrzeba odkopania kilku projektów.
Będzie dobrze
A poza tym zdana matura i potrzeba odkopania kilku projektów.
Będzie dobrze
piątek, 20 grudnia 2013
Coraz bliżej świeta :D
Już za 4 dni święta!
Hurra!
Miałam mieć dzisiaj 3 lekcje, miałam dwie. Miał na wfie być alarm, ale prof. puścił nas wcześniej, więc poszłam do sklepu i kupiłam krokiety na wigilijkę klasową i prezent "tajemniczego mikołaja".
Potem wróciłam do domu przygotowałam prezent, podgrzałam krokiety i poszłam do szkoły.
Na wigilijce było fajnie. Dobre jedzenie, składanie życzeń. Pogadałam sobie z ludźmi z klasy. Od Mikołaja dostałam ozdóbkę, która wygląda jak rożdżka, na której końcu jest zimowa wróżka z różdżką. Taka incepcja ;P
A jutro koncert, w niedziele kolęda, w poniedziałek zajęcia z teorii na prawko i w Wigilię do Qcob!! Udekorować choinkę, posprzątać pokój... pomóc przy jedzeniu. Fajnie będzie :) I Basia z Suchym przyjadą :) Genialna sprawa :)
Hurra!
Miałam mieć dzisiaj 3 lekcje, miałam dwie. Miał na wfie być alarm, ale prof. puścił nas wcześniej, więc poszłam do sklepu i kupiłam krokiety na wigilijkę klasową i prezent "tajemniczego mikołaja".
Potem wróciłam do domu przygotowałam prezent, podgrzałam krokiety i poszłam do szkoły.
Na wigilijce było fajnie. Dobre jedzenie, składanie życzeń. Pogadałam sobie z ludźmi z klasy. Od Mikołaja dostałam ozdóbkę, która wygląda jak rożdżka, na której końcu jest zimowa wróżka z różdżką. Taka incepcja ;P
A jutro koncert, w niedziele kolęda, w poniedziałek zajęcia z teorii na prawko i w Wigilię do Qcob!! Udekorować choinkę, posprzątać pokój... pomóc przy jedzeniu. Fajnie będzie :) I Basia z Suchym przyjadą :) Genialna sprawa :)
wtorek, 19 listopada 2013
Porażka
Jak widać, mój eksperyment miesiąca bez neta nie powiódł się. Ale to nie tak bez powodu. Po prostu było tyle spraw związanych ze szkołą, których bez tego dobra cywilizacji nie udałoby mi się załatwić...
czwartek, 31 października 2013
Odłączenie.
Za parę godzin zacznie się listopad. Kolejny miesiąc przeminie. A co ja zrobiłam w tym październiku ciekawego? Wydaje się mi, że nic... A przyczyną tego było co? Internet. Całe dnie, zamiast odkrywać kolejne złoża ropy, uczyć się spędzałam przeglądając "głupotki". ALE! Zaczyna się nowy miesiąc. Stawiam sobie takie wyzwanie, że w listopadzie nie będę używała Internetu. Czy mi się to uda? Może. Nie mam pojęcia. Przecież tu jest wszystko! Śmieszne koty, przepis na ciasto, ostateczna odpowiedź na wszystkie pytania (42) Nawet oceny! Ale będę dzielna!
CHALLENGE NA LISTOPAD- MIESIĄC BEZ INTERNETU!
Challenge accepted!
Rozpoczęcie 1.11.2013 00.00.00
Planowane zakończenie 31.11.2013 23.59.59
CHALLENGE NA LISTOPAD- MIESIĄC BEZ INTERNETU!
Challenge accepted!
Rozpoczęcie 1.11.2013 00.00.00
Planowane zakończenie 31.11.2013 23.59.59
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Osiem...NAŚCiE!!!
Młahahaha. Jestem już w pełni legalna!!
Mogę zawierać umowy, głosować, oddawać krew, jak zdam prawo jazdy jeździć autem, kupować wszystko co chcę a jest prawnie dozwolone. Kurczę!
A moje urodziny nie były jakoś szczególne, ale były BAAARDZO fajne.
Pierwsza część urodzin jeszcze w Chorzowie to była po prostu mini impreza z ludźmi z zastępu, Krewetką i Martyną. I było super! (Nareszcie dostałam Natsu od Krewetki.)
A moje właściwe urodziny obchodziłam w Kucobach z rodziną. Rano odpust (BUDY!!) Potem był tort (sama robiłam :) ) A potem pojechaliśmy na DOŻYNKI do Panek. Ale nie te dożynki były tam najważniejsze, tylko pokaz Taekwon-do ITF, który zorganizowali wojownicy z najlepszego (według mnie ;) ) klubu Taekwon-do K.S. Wojownik Kłobuck. Przewodniczył im oczywiście trener Suchy, a moja siostra robiła za menedżera (znaczy mówiła co jest po czym). Potem moja siostra MEG kupiła ni watę cukrową, która była OGROMNA!! Po pokazie wróciliśmy do domu (z Basią i Suchym) na kolejny kawałek tortu.
A od rodziców na urodziny dostałam miśka zapachowego do samochodu >:-D i bona na kurs prawa jazdy. Kasia będzie się rozbijać po mieście ;)
A dzisiaj po za zwijaniem namiotów pozostałych po akcji letniej siedziałam i szyłam bezpalcowe rękawiczki. Ale jeszcze długa droga przede mną jako adeptką szycia.
A w sobotę na "kawę i torta" przyjeżdża rodzina. Oj, będzie się działo. A jak działo to armata. Oj się będzie armaciło ;)
Mogę zawierać umowy, głosować, oddawać krew, jak zdam prawo jazdy jeździć autem, kupować wszystko co chcę a jest prawnie dozwolone. Kurczę!
A moje urodziny nie były jakoś szczególne, ale były BAAARDZO fajne.
Pierwsza część urodzin jeszcze w Chorzowie to była po prostu mini impreza z ludźmi z zastępu, Krewetką i Martyną. I było super! (Nareszcie dostałam Natsu od Krewetki.)
A moje właściwe urodziny obchodziłam w Kucobach z rodziną. Rano odpust (BUDY!!) Potem był tort (sama robiłam :) ) A potem pojechaliśmy na DOŻYNKI do Panek. Ale nie te dożynki były tam najważniejsze, tylko pokaz Taekwon-do ITF, który zorganizowali wojownicy z najlepszego (według mnie ;) ) klubu Taekwon-do K.S. Wojownik Kłobuck. Przewodniczył im oczywiście trener Suchy, a moja siostra robiła za menedżera (znaczy mówiła co jest po czym). Potem moja siostra MEG kupiła ni watę cukrową, która była OGROMNA!! Po pokazie wróciliśmy do domu (z Basią i Suchym) na kolejny kawałek tortu.
A od rodziców na urodziny dostałam miśka zapachowego do samochodu >:-D i bona na kurs prawa jazdy. Kasia będzie się rozbijać po mieście ;)
A dzisiaj po za zwijaniem namiotów pozostałych po akcji letniej siedziałam i szyłam bezpalcowe rękawiczki. Ale jeszcze długa droga przede mną jako adeptką szycia.
A w sobotę na "kawę i torta" przyjeżdża rodzina. Oj, będzie się działo. A jak działo to armata. Oj się będzie armaciło ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)