Mam Kota! Nazywa się Marian i jest strasznym wojownikiem. Został nauczony, że gdy wystawi się mu rękę należy atakować... I on tak robi, ale staramy się go oduczyć tego nawyku. Wchodzi też na różne elementy otoczenia. Czasem dostaje "kota" i biegnie na korytarz, z niego z prędkością torpedy wbiega do pokoju i wskakuje na fotel. Zaczyna go drapać, patrzy na mnie jakby chciał wskoczyć mi na głowę, zeskakuje i zaczyna od nowa. Najczęściej robi to wieczorem. Kupiłyśmy mu obrożę z dzwoneczkiem, więc przynajmniej słychać jak się skrada. Jego ulubioną zabawką jest MM's na sznurku (lub tylko sznurek).
Będę aplikowała na comeniusa do Portugalii (Lisboa!) więc trzymajcie kciuki!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz